8 kolejka eWinner 2.liga zapisze się w kartach historii na długo. W końcu możemy to napisać, pierwsze zwycięstwo na własnym boisku, przed własną publicznością stał się faktem! Historyczne trafienia dające zwycięstwo dali – nasz wychowanek i kapitan Jakub Kołaczek, a zwycięstwo przypieczętował kolumbijczyk Jean Franco Sarmiento, ale żeby nie było tak pięknie…

Pierwsza połowa, trzeba to odważnie napisać, totalna dominacja zespołu gości, którzy grali szybko, zdecydowanie w defensywie i pomimo tego, że może nie stwarzali sobie wielu dogodnych sytuacji, byli lepsi w każdym aspekcie. W tej części spotkania jedyne brawa jakie były kierowane od miejscowych fanów, było słychać tylko wtedy kiedy gdy zespół trenera Chrobaka przekroczył własną połówkę, a dalej była widoczna nieporadność. Swoją dominację zespół gości udowodnił w 30 minucie, nasz zespół stracił piłkę w środkowej części boiska, zawodnik Hutnika podał ją szybko do egipskiego pomocnika Abdallaha Hafeza, a ten pięknym i piekielnie silnym strzałem tuż zza pola karnego w samo okienko bramki strzeżonej przez Artura Halucha, dał krakowianom prowadzenie. Jeśli chodzi o pierwszą część spotkania, to mieliśmy jedną sytuację na zrobienie czegoś przyzwoitego, ale i tym razem goście okazali się lepsi i schodzili na przerwę z prowadzeniem.

Nie takie jednak mecze oglądaliśmy w Grodzisku, nie raz nasza drużyna pokazywała charakter i powstawała jak Feniks z popiołów. Tak można spuentować drugą połowę tego meczu, jak na samym początku. Na tą część spotkania wyszliśmy z jedną zmianą, mająca na koncie już żółtą kartkę Rafała Zembrowskiego zastąpił Daniel Choroś, zaczęliśmy od tego, ponieważ zawodnik ten robił to z czym mieliśmy problem w pierwszej części, czyli nie pozwolił na zbyt wiele zdobywcy jedynego, jak się na koniec okazało, gola dla krakowian. My od początku pokazaliśmy to co można było widzieć w poprzednich meczach, cierpliwie budowaliśmy swoje akcje wymieniając dość sporą liczbę podań, dobrze działały boczne sektory boiska i kombinacyjne budowanie akcji wzbudzało nerwowość w zespole gości, co dla naszej drużyny jest jak woda na młyn. Taką sytuację mieliśmy w 53 minucie, w polu karnym dobrze zachował się Mateusz Lisowski, który zobaczył przed polem karnym niepilnowanego Kubę Kołaczka, podał do niego po ziemi piłkę a nasz kapitan również piekielnie mocny i niezwykle precyzyjnym strzałem z lewej nogi posłał futbolówkę obok bezradnego Arkadiusza Leszczyńskiego. Warto chyba napisać, że trafienie Kuby i Hafeza to na chwilę obecną ozdoby bramkowe tej kolejki, ale… My dalej dążyliśmy do tego by przechylić szalę na swoją stronę, dalej kontynuowaliśmy to co sobie założyliśmy w przerwie i to przy czym goście się gubili najbardziej, czyli gra kombinacyjna. Po prawej stronie boiska goście nie radzili sobie z Mateuszem Lisowskim, który do spółki z Owczarkiem byli autorami kolejne dobrej akcji, która zakończyła się golem dla Pogoni i wybuchem radości wśród zgromadzonych kibiców gospodarzy. Precyzując piłkę z prawej strony wzdłuż bramki wstrzelił Lisu, a Jean Franco dołożył w zamieszaniu nogę i zdobył jak się okazuję, gola dającego zwycięstwo. Mogliśmy i powinniśmy mecz ten zakończyć jeszcze z jednym trafieniem, bardzo dobrej okazji nie wykorzystał Wojtek Kalinowski, ale też w bramce jak zwykle czujnie grał Artur Haluch, który po raz kolejny obronił sam na sam. Który to już raz? Nie wiemy, najważniejsze są w tym meczu 3 punkty, które w spokoju pozwolą przygotować się do meczu z Pogonią Siedlce.


Pogoń Grodzisk Mazowiecki 2-1 (0:1) Hutnik Kraków

Bramki: Kołaczek 53′, Jean Franco 62′ – Hafez 30′
Żółte kartki: Zembrowski, Theus, Zimmer – Zawadzki, Hafez, Tetych, Chmiel, Bernal.
Sędzia: Mariusz Myszka

Widzów: ok. 600

Pogoń Grodzisk: Haluch – Zimmer, Zembrowski (46′ Choroś), Gładysz, Theus (80′ Maślanka) – Kalinowski (90′ Sacharuk), Owczarek, Kołaczek, Wrzesiński, Lisowski (80′ Sobiecki) – Jean Franco (90′ Gzieło).

Hutnik Kraków: Leszczyński – Hoyo-Kowalski, Stawarczyk, Jurkowski – Tetych (75′ Kitliński), Kędziora (75′ Bernal), Zawadzki (80′ Sobala), Zmorzyński – Kieliś (67′ Świątek), Hafez – Wilczyński (67′ Chmiel).

fot. Grodzisk Sport News