„Czas na Legendę”- Władysław Dąbrowski, czyli z Grodziska na Camp Nou

Był jedynym spośród tysięcy młodych piłkarzy Pogoni na przestrzeni lat marzących o sukcesach w dorosłej piłce. W blisko stuletniej historii naszego klubu należy do najwybitniejszych jego wychowanków. W tym miejscu przybliżymy Wam postać Władysława Dąbrowskiego, zawodnika który przez niemal całą dekadę lat 70 błyszczał na boiskach polskiej Ekstraklasy.

Zaczynał tak jak większość młodych chłopaków z Grodziska i okolic – w Pogoni. Mając niespełna 15 lat rozpoczął treningi z pierwszym zespołem, co świadczy że od najmłodszych lat wyróżniał na tle rówieśników.
W naszym klubie grał w latach 1962-1966, zanim trafił do wojska i warszawskiej Legii. Swoją przygodę w Pogoni przypieczętował wraz z drużyna awansem do ligi okręgowej w 1966 roku.

Podczas dwuletniego pobytu w Legii (1966-68) ciężko mu było przebić się do pierwszej drużyny, w której prym wiedli: Lucjan Brychczy, Władysław Grotyński, Robert Gadocha, Janusz Żmijewski czy młody Kazimierz Deyna.
Po zakończeniu zasadniczej służby wojskowej (dla przypomnienia młodym kibicom- w tamtym okresie obowiązkowej), 21 letni Dąbrowski podpisał umowę z beniaminkiem III ligi – RKS Ursus, czyli klubem mającym solidne wsparcie zakładów ciągnikowych Ursus. W tym klubie spędził 4 sezony. Dobra gra w trzecioligowych rozgrywkach nie uszła uwadze mającego ekstraklasowe aspiracje drugoligowego Widzewa Łódź. Władysław Dąbrowski sezon 1972/73 w barwach Widzewa zakończył z 10 bramkami w 22 spotkaniach, będąc najlepszym strzelcem drużyny prowadzonej przez słynnego łódzkiego „Napoleona”- Leszka Jezierskiego. Rok spędzony w Łodzi mimo sukcesów na boisku , nie był łatwym okresem w karierze „Władka”, gdyż jak czytamy w książce Marka Wawrzynowskiego pt. Wielki Widzew: „W Widzewie się kisił. Nie lubił łódzkiego klimatu. Pochodził z Grodziska Mazowieckiego i znacznie bliżej było mu do stolicy, czuł się warszawiakiem. Dla niego Łódź oznaczała niewiele więcej ponad spacery po ulicy Piotrkowskiej. Do tego był typem samotnika, po treningu pakował rzeczy i szedł do domu. To uczucie towarzyszyło w późniejszych latach kilku innym warszawskim piłkarzom”[…]

Kolejny raz okazało się że dobre występy na boisku mogą być szansą na znalezienie nowego pracodawcy. Na zasadzie wymiany trafił z Łodzi do Legii prowadzonej przez Jaroslava Vejvodę, w drugą stronę powędrował Tadeusz Błachno- jedna z późniejszych legend Widzewa.

Od pierwszego meczu (mecz z Odrą Opole w 1973 roku), doskonale spisywał się w linii ataku stołecznego klubu, grając obok takich legend Legii jak: Deyna, Topolski, Nowak, Gadocha czy Ćmikiewicz. W tym okresie do Legii trafił także inny wychowanek Pogoni Grodzisk- Waldemar Tumiński (grał w Legii w latach 1973-1982)

Władek Dąbrowski, najlepszy napastnik Polski” – tak śpiewali kibice Legii w połowie lat siedemdziesiątych. Przez cztery sezony (1973/74-1976/77) rozegrał 134 meczów i zdobył 50 bramek dla stołecznego klubu. Niestety, w tym okresie Legia nie wygrała żadnego trofeum. Trzykrotnie był najskuteczniejszym strzelcem zespołu. 10 lutego 1974 roku Dąbrowski, po uderzeniu z woleja, strzelił pięknego gola w towarzyskim meczu na Camp Nou wielkiej Barcelonie. Legioniści zremisowali wówczas w obecności 40 tysięcy widzów z liderującymi ówcześnie w Primiera Division podopiecznymi słynnego Rinusa Michelsa 1:1, a sam Dąbrowski wspominał swą bramkę zdobytą w stolicy Katalonii jako jedną z najefektowniejszych ze wszystkich, które udało mu się kiedykolwiek zdobyć. W 1975 roku zaliczył też pamiętny ligowy hat-trick przeciwko stołecznej Gwardii.

PHOTO: EAST NEWS/EUGENIUSZ WARMINSKI LEGIA WARSZAWA – PRZED MECZEM Z BANIKIEM OSTRAVA

Po zakończeniu przygody z Legią trafił ponownie do Widzewa, w którym był częscia rodzącego się wielkiego zespołu z Łodzi. W tym klubie spędził trzy sezony 1977/78- 1979/80. Bilans tego okresu to 52 mecze oraz 9 bramek.

W roku 1980 nadarzyła się okazja wyjazdu do zagranicznego klubu, ale z uwagi na wiek zawodnika ciężko było przebierać w super ofertach i 33 letni Dąbrowski trafił do fińskiego OTP Oulu, w którym występował przez 4 lata (w roku 1981 został królem strzelców w II lidze Finlandii). Zagraniczna część kariery zamknęła się doskonałym dorobkiem 41 bramek w 72 spotkaniach. Nasz bohater na zakończenie poważnej przygody z piłką zwieńczył w czerwcu 1984 przy okazji meczu charytatywnego: Widzew Stary – Widzew Nowy.

W sezonie 1984/85 swoim doświadczeniem wspierał na boisku III-cio ligowy Ursus.

W tym okresie swoje wysiłki skupiał także na karierze sędziego piłkarskiego, którą rozpoczął w roku 1982. Jako że pan Władysław dzięki swojemu zaangażowaniu, umiał pokonywać kolejne szczeble przygody z gwizdkiem już w roku 1987 zadebiutował na boiskach polskiej Ekstraklasy jako arbiter. Także na tym polu odnosił sukcesy o czym świadczy zwycięstwo w klasyfikacji katowickiego dziennika Sport- „ Kryształowy Gwizdek” w roku 1989.

Władysław Dąbrowski po zakończeniu kariery sędziowskiej, dzięki dobrej kondycji fizycznej grywał w rozgrywkach oldbojów.


Od roku 1990 wspierał Zarząd GKS Pogoń.

W roku 1992 na stadionie Pogoni Grodzisk przy okazji 70-cio lecia naszego klubu oraz meczu towarzyskiego oldbojów zagrał w u boku swoich kolegów z boiska w Reprezentacji Orłów Górskiego z Reprezentacją byłego Związku Radzieckiego (Wspólnota Niepodległych Państw). Występ w tym spotkaniu był dla naszego bohatera wyróżnieniem za dokonania podczas swojej kariery piłkarskiej (mimo, że nie zagrał nigdy w Reprezentacji Polski).

Dobry występ w tym meczu Władysław Dąbrowski okrasił pięknym golem , piłka po mocnym uderzeniu odbiła się od poprzeczki i wpadła do bramki. Trafienie to spowodowało prawdziwa eksplozję radości, na szczelnie wypełnionym starym stadionie Pogoni, blisko 3, 5 tysięcznej widowni. Czy mogło być coś piękniejszego , niż to że chłopak z Grodziska strzela gola w koszulce z Orzełkiem na piersi?

Jak się później okazało 45 letni wówczas – „Władek” został poproszony przez prezesa Pogoni aby wspomógł na boisku swoim doświadczeniem zespół seniorów walczący o awans do III ligi. I jak sądzicie drodzy czytelnicy- dał radę? A jak – został królem strzelców Międzywojewódzkiej Ligi Seniorów w sezonie 1992/93. Niestety do awansu to nie wystarczyło, ale Władysław Dąbrowski pokazał że strzelcem wyborowym się jest a nie bywa. Przez wiele lat pracował w Pogoni jako trener zarówno pierwszej drużyny jak i drużyn młodzieżowych.


W maju 2005 roku w uznaniu dorobku zawodniczego dołączył do Galerii Sław Legii Warszawa a w roku 2016 Grodziski Klub Sportowy Pogoń uhonorował go podobnym wyróżnieniem jako legendę GKS Pogoń.

Wykorzystano archiwalne zdjęcia: Pogoń Grodzisk, Legia Warszawa, Widzew Łodź oraz materiały z książek: Pogoń Grodzisk 80 lat, Legia 1916-2016, Wielki Widzew, Encyklopedia Piłkarska Fuji oraz materiały ze stron internetowych: Legia.comLegionisci.comLegia.net, Widzewtomy, Widzew.com. Materiały zebrał Tomasz Barczyński,