M. Przybylski: Wierzę że sprostam wyzwaniu!

Poniżej przedstawiamy Państwu ekskluzywny wywiad z trenerem rezerw, Maciejem Przybylskim. W nim szkoleniowiec „dwójki” który jest wychowankiem GKS-u, reprezentującym przez wiele lat zespół jako gracz i trener młodzieży przedstawi swoją filozofię budowania drużyny jak i powie nam co oznacza dla niego praca z zespołem z Al. Mokronoskich 4.

Dowiemy się także jak ocenia ostatni rok pracy w Błoniance Błonie oraz wiele, wiele innych ciekawych spostrzeżeń nowego trenera.

Serdecznie zapraszamy i życzymy przyjemnej lektury!

Rozmawiał: Marcin Wojciechowski

Trenerze przede wszystkim gratuluje nominacji na pierwszego trenera drużyny rezerwowej. Kilka razy był trener już blisko objęcia tego stanowiska ale coś zawsze stawało na przeszkodzie. Pierwsze odczucia związane z objęciem drużyny?

MP: Dziękuje. Pierwsze odczucia, bardzo dużo pracy przede mną, ale za to jest motywacja do działania. Remont boiska jest olbrzymim problemem ponieważ zespół nie ma gdzie trenować i na obecną chwilę ratujemy się Orlikiem. Udało się już stworzyć zarys kadry co jest bardzo ważne. Mnóstwo pomocy uzyskuje od wiceprezesa Michał Śliwińskiego z którym mam kontakt niemal codziennie oraz Maćka Feligi. Korzystając z okazji chciałbym podziękować Trenerowi Robertowi Brudzińskiemu za te cztery wspaniałe lata bo poza byciem trenerem, był też dobrym przyjacielem i nauczycielem. Bycie u niego kapitanem było wyróżnieniem.

Ostatnio pracował trener w IV ligowej Błoniance. Jak trener wspomina czas spędzony w Błoniu?

MP: To był świetny rok pracy. Mieliśmy bardzo dobry sztab trenerski, razem z Tomkiem Feliksiakiem oraz Paweł Pazdanem udało się wykonać ogrom pracy jak na pierwszy sezon. Szkoda tylko tego finału z Legią Warszawa, ale mimo wszystko była to kapitalna przygoda. Bardzo dobrze mi się współpracowało z właścicielami Michałem Wójcikiem i Grzegorzem Machnowskim. Zawsze uzyskiwałem dużo wsparcia i pomoc przy każdym problemie. Bardzo zależało im ,aby było jak najlepiej. Co do samego zespołu to naprawdę mogę powiedzieć, że poznałem wspaniałych ludzi, pełnych pasji i miłości do tej Naszej okrągłej piłki. Dawid Jarczak- osobiście nie trenowałem lepszego zawodnika, to co wyprawiał na meczach, a nie mówiąc na treningach, przechodziło pojęcie, że gra w takiej lidze. Kolejny przykład- Tomasz Sieński zerwał mięsień dwugłowy w Listopadzie, wszyscy mówili, że jego powrót może trwać 10 miesięcy, a swoją determinacją i profesjonalizmem był wstanie wrócić po Grudniowej operacji w 3 miesiące, czapki z głów. Każdy z zawodników bardzo dużo wnosił do zespołu, trzymam za nich wszystkich kciuki w nadchodzącym sezonie.

Muszę zadać to pytanie. W meczach przeciwko Pogoni w których zasiadał trener po przeciwnej stronie niż nasz zespół co trener czuł i za którą z drużyn biło mocniej serce?

MP: W Pogoni jestem już 22 lata, to zawsze będzie mój drugi dom i zawsze moje serce będzie tutaj. Samo odejście do Błonianki było dla mnie trudne, ale bardzo chciałem się rozwijać, a w tam tym momencie nie było wakatu, który dawałby mi taką możliwość w klubie. Projekt Błonianki po rozmowie z Tomkiem Feliksiakiem stworzył mi szanse rozwoju i było to dobre wyzwanie. Do tego co robię podchodzę zazwyczaj najbardziej profesjonalnie jak się da więc zależało mi oczywiście na jak najlepszych wynikach drużyny Błonianki. Sam finał w Grodzisku był dla mnie bardzo stresujący i ciężki emocjonalnie bo bałem się reakcji czy to osób z Grodziska czy to z Błonia. Bardzo dużo znajomych przed mecze pisało i dzwoniło odnośnie spotkania jak się z tym czuje. Na szczęście wszystko odbyło się w dobrej atmosferze.

Co dla trenera oznacza praca w drużynie której jest się wychowankiem i wieloletnim zawodnikiem?

MP: Przede wszystkim ogromną odpowiedzialność. Trenowanie rezerw z zasad ogólnych jest bardzo trudnym zadaniem, olbrzymie rotacje czy też ciężka realizacja własnych założeń. Mam nadzieje, że mimo wszystko sprostam temu wyzwaniu i klub będzie zadowolony z mojej pracy i drużyny.

Skupmy się już na samej naszej drużynie. Jakie cele postawił trener przed samym sobą jak i naszą drugą drużyną?

MP: Cele są dwa. Pierwszy to na pewno pomoc trenerowi Robertowi Moskalowi, aby zawodnicy którzy są w słabszej dyspozycji lub po kontuzji byli w trybie meczowym, w ten sposób będą mogli podnieść swoją formę sportową co na pewno powinno przynieść korzyści dla kadry pierwszej drużyny. Drugi cel to ogrywanie Naszych młodych zawodników, każda minuta jest dla Nich bezcenna, przejść z piłki juniorskiej do seniorskiej często jest najtrudniejszym zadaniem dla młodego adepta piłki nożnej.

Jakie widzi trener mocne słaby objętej drużyny jak i jej największe obecne mankamenty?

MP: Mocną stroną w chwili obecnej jest pozytywna atmosfera i drużyna która powstaje. Frekwencja jest dobra, to bardzo cieszy i buduje. Słaba strona, pierwsze mecze mistrzowskie. Każdy teraz mocno trenuje i chce grać co jest zrozumiałe. W pierwszych spotkaniach będzie schodziło sporo zawodników z pierwszej drużyny i tutaj zawodnicy „dwójki” muszę się wykazać cierpliwością nim zaczną się kartki i urazy (od pukać) w pierwszym zespole. Za to dochodzi Puchar Polski gdzie będzie możliwość gry, aby być w rytmie meczowym. Mam nadzieje, że tutaj powalczymy, aby tych spotkań i minut było więcej dla każdego. Bartek Nowak powiedział, że to najkrótsza droga do Europy, w pełni się z tym zgadzam 😉

W ostatnich sezonach nasz drugi zespół praktycznie do samego końca walczył o uniknięcie degradacji. Czy ten sezon będzie spokojniejszy i może powalczyć o coś więcej?

MP: Czas pokaże. Przede wszystkim utrzymanie jest celem nadrzędnym. Bardzo trudny będzie początek rozgrywek ze względu na to, że boisko boczne jest remontowane i poza brakiem treningów na pełnowymiarowym boisku pojawia się problem rozgrywania meczów mistrzowskich u siebie.

W poprzednim sezonie występowało w drugim zespole wielu młodych zawodników, wychowanków Grodziskiej Pogoni. Czy zamierza trener dalej podążać tą drogą i wprowadzać do gry młodych zawodników?

MP: Jest to główne zadanie drugiej drużyny. Mamy sporą grupę zdolnej młodzieży z roczników 2000 czy 2001 której głównie brakuje minut w piłce seniorskiej. Mam nadzieje, że będą się na tyle dobrze prezentować w meczach, aby przebić się chociaż do kadry pierwszej drużyny, gdzie ostatnio trafił choćby Kajtek Mordaka czy Mikołaj Czaplicki. Trener Moskal w wywiadzie podkreślał, że każdy junior ma szanse a ja jako Trener postaram każdego z nich przygotować jak najlepiej się da, aby z szansy skorzystali maksymalnie.

Skoro mowa o zawodnikach. Czy wiadomo kto nasz zespół opuści a kto ją wzmocni przed startem rundy jesiennej?

MP: Tuż przed podjęciem decyzji o prowadzeniu drużyny skontaktowałem się z Bartkiem Nowakiem, Tomkiem Kołodziejski i Hubertem Jabłońskim. Cała trójka wyraziła chęć gry i było to bardzo ważna informacja dla mnie. Są to zawodnicy o bardzo dużej jakości i spokojnie zajmą miejsce po mojej osobie jak i Pawła Brudzińskiego. Na tych trzech doświadczonych zawodnikach chciałbym zbudować drużynę, tak aby Ci młodsi zawodnicy mieli się od kogo uczyć a w tych trudniejszych momentach wziąć odpowiedzialność za zespół. W chwili obecnej ciężko powiedzieć czy ktoś jeszcze dołączy lub odejdzie.

W jakim systemie grać będzie drużyna rezerwowa i w jaki systemie Pan jako trener lubi się najbardziej poruszać?

MP: Drugi zespół powinien grać w systemie pierwszej drużyny, aby maksymalnie wykorzystać zawodników jedynki oraz doskonalić ich założenia, które muszę realizować w III lidze. Moje ulubione ustawienia to 4-2-3-1 oraz 4-3-3.

Jak trener ocenia poziom sportowy w lidze okręgowej? Kto według trenera okaże się największym objawieniem w tym sezonie?

MP: Sezon będzie bardzo trudny, do Naszej grupy spadły z IV ligi Perła Złotokłos oraz Sparta Jazgarzew. Z drugiej strony dwa bardzo mocne beniaminki Okęcie Warszawa oraz GLKS Nadarzyn, które chcą uzyskać w ciągu kilku lat poziom z przed dekady. Czarnym koniem może być KS Teresin albo Laura Chylice oba zespołu posiadają kilku bardzo doświadczonych zawodników z wyższych lig.

MP: Trenerze, jak już wspomniano jest trener wychowankiem Pogoni. Kiedy przyszedł trener po raz pierwszy do klubu. Pamięta trener swojego pierwszego szkoleniowca? Jak przez ten czas zmienił się nasz klub? Co uważa trener za swój największy sukces?

MP: Do klubu trafiłem w wieku 9 lat. Pierwszym moim trenerem był Andrzej Malinowski. Później trafiłem w ręce Adam Mrówki który miał największy wkład w to co do dzisiaj osiągnąłem i to nie tylko w piłce nożnej ale jako człowiek. Zawsze mu będę wdzięczny za pracę jaką wykonał ze mną na przestrzeni tylu lat. Sam klub zmienił się niewyobrażalnie, pamiętam jeszcze stare betonowe szatnie, czy też stary stadion. Miejsce miało swój klimat. Dzisiaj wygląda to zdecydowanie inaczej mamy nowoczesny budynek klubu, chociaż zawsze zastanawiam się kto projektował szatnie 😉, świetne boisko naturalne, zaraz dojdzie nowoczesne powiększone boisko sztuczne więc tylko trenować, grać i rozwijać się! Sukcesy? Mam nadzieje że te większe to przede mną. Do tej pory te mniejsze to z juniorem młodszy i starszym Ekstraliga, być w najlepszej ósemce zespołów na Mazowszu dla takiego miasta jak Grodzisk to fantastyczna sprawa. Rywalizacja z Legią Warszawa, Polonią Warszawa, Escolą Varsovia czy Wisła Płock, jedne z lepszych zespołów w Polsce. Tam już rywalizacja nabierała innego smaku czy dla trenera czy też dla zawodników. Fajny też ostatni rok w Błoniu, czasu było mało a mimo wszystko udało się skończyć na podium i dojść do finału PP MZPN. Świetne żniwo zebrałem u trenera Krzysztofa Chrobaka, którego uważam za świetnego szkoleniowca. Wygrana IV ligi a później przegrany batalia z Victorią Sulejówek dużo nauczyła. Sporo moich wychowanków biega już po boiskach III, IV czy też Ligi Okręgowej co sprawia mi olbrzymią radość.

Czego życzyć trenerowi przed startem sezonu w lidze okręgowej?

MP: Punktów po kilku pierwszych meczach.