R. Brudziński: Dziękuje za ten piękny czas!!!

Jak już wiadomo dotychczasowy trener rezerw, Robert Brudziński po 4 latach pracy z drugim zespołem Pogoni oddaje ster prowadzenia drużyny Maćkowi Przybylskiemu.

Poniżej prezentujemy rozmowę z trenerem Brudzińskim w którym to szkoleniowiec podsumowuje miniony rok w wykonaniu drużyny rezerwowej którą ponownie utrzymał w lidze okręgowej.

Serdecznie zapraszamy życząc przyjemnej lektury!

: MW

Trenerze na początek przede wszystkim gratuluje utrzymania zespołu w lidze okręgowej. Jaki to był dla trenera sezon?

RB: Gratulacje należą się przede wszystkim zawodnikom bo to Oni na boisku wywalczyli utrzymanie. Bardzo nam pomógł osiągnąć ten cel także sztab szkoleniowy pierwszego zespołu z wieloma zawodnikami jedynki oraz Zarząd Klubu. Jaki to był sezon? Trudny (a nawet bardzo trudny) gdyż Liga Okręgowa z roku na rok jest coraz mocniejsza i bardziej wyrównana. Wystarczy powiedzieć, że do utrzymania 3 lata temu potrzeba było 26 punktów. W tym sezonie 34 dawały utrzymanie, a w przyszłym zapewne linia ta wskoczy na 36 „oczek”.

Czy ponowna walka o utrzymanie do niemalże ostatniej kolejki jest dla trenera szczególnie męcząca?

RB: Jak najbardziej, bo od czterech sezonów ten sam scenariusz jakby się powiela. Cieszyć się należy, że z dobrym skutkiem. Bardzo trudno się prowadzi zespół rezerw, bo często przed meczem jest więcej znaków zapytania, niż pewników. Do tego ogromna rotacja w składzie z meczu na mecz i wielka liczba zawodników na boisku w czasie trwania całego sezonu (w minionym zagrało aż 44 co świadczy fajnie o bogactwie kadrowym klubu, ale niekoniecznie wpływa to na pozytywnie na drużynę). Ale takie są „uroki” prowadzenie rezerw i trzeba się z tym godzić, albo dać sobie spokój.

Standardowo zapytam o plusy i minusy minionego sezonu?

RB: Plusy to debiut kilku młodych graczy w pierwszym zespole w meczach o punkty i utrzymanie w lidze pomimo młodego składu. Minusy……..a to pomińmy, wszak zespół zrealizował postawiony cel przez Zarząd Klubu

Najlepszy i najgorszy mecz w minionym sezonie?

RB: Najlepszy mecz wiosną zagraliśmy bez wątpienia u siebie z bardzo mocnym zespołem rezerw RKS Ursus (1:0) grając w tym spotkaniu praktycznie bez doświadczonych zawodników jedynki. Najsłabsze miały miejsce na koniec sezonu (u siebie klęska z SEMP-em Warszawa 1:6 oraz na wyjeździe w derbach powiatu z Milanem 2:5) i tylko się należy cieszyć, że nie miały one w ostatecznym rozrachunku wpływu na nasze utrzymanie. Ale trzeba z tych fatalnych spotkań jak najwięcej wyciągnąć wniosków na przyszłość, by taki blamaż już nie miał miejsca.

Kolejni młodzi zawodnicy z Pańskiego zespołu dostali szansę gry w drużynie trenera Moskala. Co może Pan powiedzieć więcej o tych zawodnikach?

RB: Jesienią zadebiutował Kamil Przyrzycki (2000r.) i mimo przerwy w treningach z jedynką spowodowanej przygotowaniami do matury uważam, że klub będzie miał z niego pociechę (i to już nie długo). Wiosną zadebiutował Mikołaj Czaplicki (2000r.) grając w kilku meczach (w tym obu barażowych) oraz Kajetan Mordaka (2001r.) w skromniejszym wymiarze czasowym. To dwaj bardzo zdolni zawodnicy, którzy niebawem powinni powalczyć nawet o wyjściową 11-ę (szczególnie bardziej już ograny w piłce seniorskiej Czaplicki). Warto jeszcze wspomnieć o wielce utalentowanym bramkarzu Adamie Kaniewskim (2001r.), który choć nie zadebiutował jeszcze w pierwszym zespole, to na stałe jest w kadrze tej drużyny od zimy tego roku.

RB: Czy w najbliższym czasie dołączą do nich kolejni? Kto jest najbliżej takowej szansy?

Teraz po awansie do III Ligi będzie o to dużo trudniej, ale jest kilku ciekawych i perspektywicznych młodych chłopaków (Radek Graczyk, Sebastian Dziewulski, czy Marcin Misiak). Ale muszą ciężko na to pracować, bo „poprzeczka została znacznie podniesiona”.

O co walczyć będzie drugi zespół w najbliższym sezonie?

RB: Najbliższy sezon to zapewne ponownie trudna walka o utrzymanie, ale jak już wiadomo nie ze mną w roli trenera na ławce. Po czterech sezonach pracy z „dwójką” postanowiłem przekazać drużynę komuś innemu ( Maciej Przybylski ) Być może potrzeba innego spojrzenia na ten zespół, aby wyciągnąć z niego jeszcze więcej. No i kadrowo-organizacyjne zmiany są jak najbardziej wskazane. Zaproponowałem Zarządowi Klubu trenera Maćka Przybylskiego, z którym razem pracowaliśmy w ostatnich dwóch sezonach. Zna ten zespół „od podszewki” i spokojnie sobie z nim poradzi. Cieszę się że zarząd przychylił się do mojej sugestii 🙂

Na pewno oglądał Pan mecz rewanżowy z Huraganem Wołomin. Jak ocenia trener jego poziom sportowy jak i organizację tego meczu?

RB: Poziom sportowy bardzo fajny i co ważne, awans wywalczyła drużyna zdecydowanie lepsza pod względem piłkarskim. Organizacja spotkania znakomita i tutaj należą się słowa uznania dla wszystkich, którzy przyczynili się do tego sukcesu organizacyjnego. Bowiem tylu kibiców (i tak zadowolonych dzięki grze naszych zawodników) dawno nie widziano w Grodzisku.

Podsumowując. To chyba był dobry rok dla Grodziskiej piłki. Pierwszy zespół awansował do 3 ligi, rezerwy się utrzymały w okręgówce?

RB: Tak jak najbardziej………..dwa cele stawianie przed sezonem zespołom seniorskim zostały zrealizowane w stu procentach. I czego oczekiwać więcej?
Korzystając z okazji chciałbym podziękować wszystkim zawodnikom, Zarządowi Klubu, pracownikom klubowym i OSIR-u, trenerom, kierownikowi pierwszego i drugiego zespołu oraz działaczom i kibicom za kilka lat współpracy. To był fajny okres w mojej pracy trenerskiej i co ważne, udało się nam wspólnie utrzymać ten młody zespół w Lidze Okręgowej czterokrotnie. Do zobaczenia na stadionie Pogoni!!!