Wywiad: Szymon Lewicki

Od lutego jesteś nowym zawodnikiem Pogoni. Poważna kontuzja wymusiła na Tobie przerwę w grze. Chyba nie tak wymarzyłeś sobie poczatek w nowej drużynie?
– Oczywiście, że nie tak to sobie wszystko zaplanowałem. Do tej pory omijały mnie kontuzje i nie miałem z tym problemu. Teraz niestety takowy się pojawił. Jednak jestem optymista i mam nadzieję, że gorsze momenty już są za mną.

W Pogoni jest dwóch zawodników którzy grali pod wodzą Marka Papszuna – Ty i Kuba Apolinarski. Jakim trenerem jest Marek Papszun? Chyba to nie ten typ trenera, który głaszczę zawodników?
– Tak mieliśmy z Apo przyjemność występować w jednej druzynie pod wodzą Trenera Marka Papszuna. Jest to na pewno trener wymagający zwracający uwagę na najmniejsze detale, ale mimo wszystko miło wspominam ten czas okraszony awansem do ekstraklasy.

Jesteś bardzo doświadczonym zawodnikiem – dużo przeżyłeś na boisku i poza nim. Krótka piłka, Twój najlepszy moment w karierze i najgorszy to… ?
– Najlepszy moment? Trudno powiedzieć… myślę, że nie mam takiego jednego. Na pewno korona króla strzelców 1. Ligi byla fajnym momentem, ale również dwa awanse do ekstraklasy to było coś super. Wiec jednego przepraszam, ale nie wskaże. A najgorszego momentu nie przeżyłem jeszcze. Niestety mam wrażenie, że będzie nim zakończenie przygody z piłka.

Mówią o Tobie “Specjalista od awansów”. Awans z Zagłębiem Sosnowiec, Rakowem, Polonią Warszawa. Wracasz w decydującym momencie sezonu, to chyba dobry omen dla Pogoni?
– Parę awansów w swoim życiu piłkarskim zrobiłem, ale teraz będzie to dla mnie bardzo trudne, gdyż wchodzę do zgranej drużyny, która dobrze funkcjonuje, dobrze punktuje, i jest na pierwszym/drugim miejscu w tabeli. Mam parę ładnych tygodni rozbratu z piłka i muszę wznieść się na wyżyny, żeby po takim czasie pokazać jakość i przydatność do tej grupy dobrych zawodników.

Jakim zawodnikiem jest Szymon Lewicki?
– Ciężko mi jest samego siebie oceniać, ale po doświadczeniach boiskowych chyba mogę powiedzieć, że moja gra opiera się na utrzymaniu piłki, odnajdywaniu i kończeniu akcji w polu karnym. A więc gra głową, do tego niezła lewa noga.

Masz jeszcze jakieś piłkarskie marzenia?
– Piłkarskich marzeń już nie mam, teraz są to bardziej cele, które chciałbym jeszcze osiągnąć i które sobie stawiam przed rozpoczęciem rundy, czy też sezonu.

Wiem, że skończyłeś ekonomie. Skąd wziął się pomysł na taki kierunek studiów?
– Grałem w piłkę wtedy w 4. lidze, może już w trzeciej. Po prostu wiedziałem, że szansa na to żeby życ z piłki nie jest zbyt duża, więc podjąłem decyzję, aby mieć ten plan B. Jednak życie ułożyło się nieco inaczej i dało mi szanse w piłce.

Najlepszy zawodnik z którym grałeś w jednej drużynie?
– Pierwszym będzie Michał Janota – jego panowanie nad piłką i technika zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Drugim jest Andrzej Niewulis. Prawdziwa skała. Bardzo profesjonalny, a przy tym bardzo wesoły i fajny człowiek. Świetny gość i piłkarz.

Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia w Czerwono-Białych Barwach! 
– Dzięki! 

© 2023 POGOŃ GRODZISK MAZOWIECKI

personel sağlık